ROK 2013

20 grudnia 2013

Spotkanie z Łukaszem Jaroszem – laureatem Międzynarodowej Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej.

Łukasz Jarosz, ur. w 1978. Poeta, muzyk. Perkusista, wokalista i autor tekstów grup: Lesers Bend, Chaotic Splutter, Panoptikum, Katil Ferman, Mgłowce, Zziajani Porywacze Makowców. Autor sześciu tomów poetyckich: Soma (2006), Biały tydzień (2007), Mimikra (2010), Spoza (2011), Wolny ogień (2011), Pełna krew (2012). Laureat wielu konkursów poetyckich, m.in. im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, im. Rafała Wojaczka, im. Rainera Marii Rilkego, i na koniec najbardziej prestiżową im. Wisławy Szymborskiej (2013) za tom „Pełna krew”. Jego debiutancka książka poetycka Soma została wyróżniona I nagrodą w Konkursie Młodych Twórców im. Witolda Gombrowicza zorganizowanym przez Fundację Kultury oraz otrzymała nagrodę Złoty Środek Poezji za najlepszy poetycki debiut książkowy (2007). Jego wiersze tłumaczone były na język chorwacki i włoski. Publikował m.in. w Tygodniku Powszechnym, Gazecie Wyborczej i Twórczości. Mieszka w Żuradzie pod Olkuszem.

Spotkanie było promocją tomiku „Spoza. Wiersze 1999-2012. Wyd. II rozszerzone” wydanego w bibliotece Galerii Literackiej przy BWA, a sfinansowanego przez Powiat Olkuski.

Jarosz spoza

19 grudnia 2013

Warsztaty z ceramiki: wiedza i warsztaty

Prowadzone przez Annę Płachecką – Śniadach.

15 grudnia 2013

Jazz Kolędy – koncert w wykonaniu zespołu Babooshki.

Karolina Beimcik – wokal, skrzypce, Dana Vynnytska – wokal, Michał Jaros – kontrabas, Jan Smoczyński – pianino, akordeon, Bogusz Wekka – conga, perkusja.

Babooshki to duet, który do współpracy zaprasza najwybitniejszych i najoryginalniejszych muzyków jazzowych polskiej sceny: Jana Smoczyńskiego, Michała Jarosa, Konrada Zemlera, Bogusza Wekkę i Michała Tomaszczyka. Jego podstawę tworzą dwie wokalistki: Polka – Karolina Beimcik i Ukrainka – Dana Vynnytska. Ich pomysły muzyczne opierają się na bogatej tradycji Kresów Wschodnich. Słowiańskie melodie uzyskują jazzową oprawę, łącząc w sobie cechy folkloru z nietypową harmonią, wokalistki zaś pokazują, jak wiele podobieństw zachodzi pomiędzy reprezentowanymi przez nie kulturami.

Repertuar zespołu stanowią jazzowe interpretacje melodii z różnych regionów Polski, miedzy innymi pieśni biłgorajskich (związanych z polskim pograniczem południowo- wschodnim), melodii mazurskich czy podlaskich, które wykonywane są przez wokalistki dwujęzycznie. Muzycy koncentrują się przede wszystkim na wydobywaniu podobieństw pomiędzy polską i ukraińską muzyką ludową. Źródłem inspiracji są dla członków grupy opracowania Oskara Kolberga.

Vesna Babooshki

6 grudnia 2013

Wernisaż wystawy „Zamek Rabsztyn – historia i sztuka”

Oczami młodzieży

Wernisażowi „Srebrne Miasto Olkusz” towarzyszyło w tym roku otwarcie innej wystawy, także mocno związanej tematycznie z olkuską ziemią. Mowa o zlokalizowanej na piętrze galerii BWA ekspozycji „Zamek Rabsztyn”. Złożyło się na nią pokłosie pleneru, jaki zorganizowało olkuskie Stowarzyszenie „Zamek Rabsztyn” wraz z Galerią Sztuki Współczesnej Biura Wystaw Artystycznych w Olkuszu. W przedsięwzięciu wzięli udział uczniowie Zespołu Państwowych Szkół Plastycznych w Krakowie oraz Zespołu Szkół Plastycznych im. Tadeusza Kantora w Dąbrowie Górniczej, będących partnerami projektu. Efekty zmagań młodych plastyków z rabsztyńską twierdzą i jej otoczeniem okazały się nader interesujące.

Widać, że impresjonizm jest tym, co dziś najbardziej inspiruje początkujących artystów. Większość prezentowanych obrazów – to malowane szybkimi pociągnięciami pędzla widoki w pełnym słońcu. Jedynie Aleksandra Lupa i Karolina Barańska pokusiły się o przedstawienie rabsztyńskich ruin widzianych po zmroku. Zmiany barw pod wpływem światła, uproszczenie lub rozmycie konturów – to także wyznaczniki stylu impresjonistycznego, mniej lub bardziej widoczne na większości płócien. Z konwencji tej wyłamała się Karolina Barańska, której nocny widok zamkowych murów nawiązuje do ekspresjonizmu. Bardzo indywidualne widzenie świata przedstawiły też Aleksandra Braska i Zofia Siudak, stosując deformacje upodabniające obraz do mozaiki wyraźnie odcinających się plam lub do żywej, dynamicznej formy uchwyconej w trakcie jakichś przekształceń czy przegrupowań.

6 grudnia 2013

Wernisaż wystawy poplenerowej IX Międzynarodowego Pleneru Malarskiego „Srebrne Miasto Olkusz 2013”.

Co roku latem olkuska ziemia jest miejscem ważnego wydarzenia artystycznego: Międzynarodowego Pleneru Malarskiego „Srebrne Miasto – Olkusz”.  W sierpniu 2013 plener odbył się po raz dziewiąty. Również jak co roku, w grudniu otwarto wystawę prezentującą plon tej imprezy. 6 grudnia w olkuskiej Galerii Sztuki Współczesnej BWA odbył się uroczysty wernisaż. Otwarcia wystawy dokonał dyrektor BWA Stanisław Stach wraz z komisarz pleneru Dorotą Waligórą. W Galerii obecna była znaczna część plenerowiczów; między innymi do Olkusza przybyła Słowenka Suzana Švent. Podczas wernisażu głos zabrał też Tomasz Awdziejczyk, prezes Polskiego Związku Artystów Plastyków, który podkreślił ogromne znaczenie i renomę olkuskiego pleneru. W plenerze udział wzięli: Tomasz Awdziejczyk (Polska), Stanisław Białogłowicz (Polska), Barbara Drev (Słowenia), Stanisław Jakubas (Polska), Tomasz Lubaszka (Polska), Józef Marzec (Polska), Gabriela Novakova (Czechy), Anna Płachecka-Śniadach (Polska), Agnieszka Sitko (Polska), Andrzej Sobieraj (Polska), Emilia Sobieraj (Polska), Stanisław Stach (Polska), Suzana Śvent (Słowenia), Vratislav Varmuża (Czechy), Dorota Waligóra (Polska), Michał Wielowiejski (Polska), Duan Xiaoping (Chiny), Joanna Zając-Siapnicar (Słowenia), gościnnie Alicja Jakubas (Polska). Wystawie towarzyszył, jak zawsze, efektowny album.

IX plener olkusz wystawa

29 listopada 2013

Spotkanie z pisarką Danką Braun (Renata Szajowska)

„Historia pewnego związku” to romans, ale przecież nie samym Proustem człowiek żyje  i czasem trzeba przeczytać coś do poduszki, dla rozluźnienia. „Namiętność, erotyczny układ, uczuciowe wzloty i upadki. Czy pożądanie i romans bez zobowiązań mogą być podstawą głębokiego związku?” – (wydawnictwo Prozani).

„Danka Braun (pseudonim) ma mentalnie dwadzieścia lat mniej niż wskazuje na to metryka, dwóch przystojnych synów i męża – wciąż tego samego. Uwielbia czytać, oglądać „Gotowe na wszystko”, rozwiązywać krzyżówki. Prasuje męskie koszule i oblicza podatki (prowadzi z mężem biuro rachunkowe). Pomiędzy codziennymi czynnościami znajduje czas na pisanie. Urodziła się w Olkuszu, lecz od lat mieszka w Krakowie. W ubiegłym wieku ukończyła Wydział Prawa i Administracji na UJ. Doświadczenie życiowe czerpała pracując w urzędzie skarbowym, Hucie im. Lenina, prowadziła sklepy, opalała klientki w solarium.”…

Danka Braun

25 listopada 2013, godz. 17.00

Koncert Szkoły Muzycznej I stopnia w Olkuszu z okazji Dnia Niepodległości. W programie pieśni patriotyczne.

14 – 15 listopada 2013

XIII Olkuskie Zaduszki Jazzowe.

Tym razem złożyły się na nie dwa koncerty, oba znakomite. W czwartek 14 listopada 2013 w Galerii Sztuki Współczesnej BWA wystąpił zespół Workaholic. W piątek zagrała formacja JazZoom.

Muzyczni pracoholicy

Grupa Workaholic, której koncert wypełnił czwartkowe popołudnie, powstała w Krakowie w 2006 roku. Nazwa znaczy tyle, co „pracoholik”. Faktycznie, formacja jest wyjątkowo pracowita, gra dużo koncertów tak na większych scenach, jak i w kameralnych klubach. Ma na koncie kilka płyt – najnowszy, wydany w tym roku krążek „To nie mój świat” można było kupić po koncercie, co dawało możliwość skonfrontowania brzmienia Workaholic „na żywo” z jego obliczem studyjnym.

„Blues, swing, rock… a może jazz?” – tak określili własną muzykę w krótkiej notce wydrukowanej w programie Zaduszek. Na pewno nie można zbyć ich gry prostym hasłem „fusion”; przynajmniej nie w takim sensie, w jakim „fusion” grali np. Weather Report, a w Polsce choćby Extra Ball. Workaholic gra blues-rocka, jakiego zapoczątkował John Mayall, jednak z wyrazistym funkowym groovem i skłonnością do stricte jazzowej improwizacji. Szczególnie jaskrawo słychać to na ich płycie – radośnie rozswingowanej, z jazzowymi chórkami i dęciakami (dzięki gościnnemu udziałowi dokooptowanych na tę okazję muzyków). W koncertowym wydaniu (i podstawowym składzie) brzmią dużo surowiej i ciężej, akcent przesuwa się w stronę hard-rocka, lecz akcenty jazzowe pozostają słyszalne i… bardzo istotne. Ów muzyczny eklektyzm bierze się zapewne stąd, że Workaholic (podobnie, jak niegdyś The Doors) tworzą artyści z różnych „światów” muzycznych, z krain bluesa, rocka i jazzu.

Liderem zespołu jest gitarzysta i wokalista Jan Purchla, autor muzyki i tekstów większości repertuaru Workaholic. Wygląda trochę jak Tadeusz Nalepa (z czasów, gdy ten strzygł się już krótko) i nawet zdarza mu się podobnie śpiewać, choć głos ma nieco niższy. Ale nawet jeśli grupa ma tylko jednego lidera, to gra w niej dwóch frontmanów. Obok śpiewającego gitarzysty bryluje skrzypek Paweł Kosieradzki. Obecność skrzypiec przywodzi na myśl przede wszystkim zespół Krzak. Rzeczywiście, tak instrumentalny blues-rock zagrany „na otwarcie”, jak i piosenka „Daj mi bluesa” miały wyraźnie „krzakowy” klimat, a w podjazzowanym boogie o aniele-stróżu przez moment zagrały najprawdziwszy riff. Ale Kosieradzki pokazał też, że jest z krwi i kości jazzmanem. Fragmenty mocno jazzującej (na tradycyjną modłę) piosenki „Listopad” przywodziły na myśl raczej String Connection. Kiedy indziej skrzypce wydawały się naśladować sekcję instrumentów dętych lub zapuszczały się w rejony awangardy jazzowej spoza granicy tonalności.

Jako, że był to koncert zaduszkowy, nie zabrakło wspomnień o nieżyjących już muzykach. Wspomnieniem o bodaj najbardziej znanym na świecie polskim jazzmanie, jakim był Krzysztof Komeda, zespół wykonał chyba najsłynniejszą jego kompozycję. Leitmotiv z filmu „Dziecko Rosemary” – bo, rzecz jasna, o tej melodii – zaczęli trochę ad libitum, by zaraz przejść w szybkie 6/8 (trochę tak trio Witolda Janiaka, w którego wykonaniu usłyszeliśmy ten utwór na zeszłorocznych Zaduszkach) i w błyskotliwe „wariacje na temat”. Kosieradzki złożył też hołd Zbigniewowi Seifertowi (którego był przez chwilę uczniem), wykonując jedną z kompozycji wielkiego jazzmana. Ze standardów zabrzmiało jeszcze „Freedom” z repertuaru zmarłego niedawno Richiego Havensa, potraktowane przewrotnie, bo utrzymane w stylistyce funky-reggae i uzupełnione cytatem z „Get Up, Stand Up” Boba Marleya. W zakończeniu innej kompozycji znalazło się miejsce na fragment beatlesowskiego „Come Together”, jako wspomnienie o Johnie Lennonie. Pamięci dwóch muzyków The Doors, Jima Morrisona i Raya Manzarka dedykowana była „Alabama”, ballada w rytmie bossanovy z bardzo „doorsowym” solo Tomasza Pachciarka, świetnego pianisty, który w finale utworu przywołał tematy „Ligh My Fire” i „Riders On the Storm”. Nie zapomniano też o nieodżałowanym Jarosławie Śmietanie, który – podobnie jak Havens i Manzarek – odszedł spośród żywych w tym roku. Kompozycja Ryszarda Styły „Blues dla Jarka” pozwoliła gitarzyście Leszkowi Mierzwie wykonać iście „śmietanową” solówkę (jedną z wielu pięknych partii, jakimi ozdabiał praktycznie każdy kolejny utwór). Także basista, Grzegorz Piećko, wplótł własne solo – mroczne, jakby żałobne. Perkusista Bart Kuraś zwykle ograniczał się do roli akompaniatora, lecz i on błysnął króciutką solówką (w kompozycji „Piosenka wesoła o upadłych aniołach”).

Z autorskich kompozycji, jakie zespół wykonał, najciekawsza wydaje się żartobliwie frywolna „Zuzanna w kąpieli”. Szybkie, mocne funky, przerywane wolniejszymi wstawkami stylizowanymi na muzykę dawną – to wycieczka w rejony bliskie eksperymentom progresywnego rocka lat siedemdziesiątych. Nieszablonowa, bo z przymrużeniem oka. „Nie bądź złą kobietą” to już bardziej typowy blues, zagrany z iście „zeppelinową” ciężkością. „Wielka cisza”, bluesowo-rockowa ballada, zaskakuje melodią refrenu, w której pobrzmiewają echa Skaldów (jak by nie było, Workaholic to zespół krakowski). A na bis dostaliśmy bardzo funkowy song o outsiderach z całkiem interesującym tekstem (podejrzewam inspiracje twórczością Andrzeja Waligórskiego).

Dama z Gibsonem

W drugi i ostatni wieczór, w piątek 15 listopada wystąpiła grupa JazZoom. Ponieważ przy ich nazwie w programie imprezy znalazłem słowo „funk”, zastanawiałem się, czy całe tegoroczne Zaduszki Jazzowe upłyną pod znakiem fusion. Nic z tych rzeczy! JazZoom, dowodzony przez gitarzystkę Kasię Zawieracz, gra bardzo tradycyjny, niemal czysto akustyczny jazz, w którym dominują rytmy samby i bossa novy. Jest to muzyka bardzo ciepła i… bardzo kobieca.

Mówiąc „kobieca”, mam na myśli po pierwsze skład personalny. Z sześciorga tworzących zespół muzyków jedynie dwóch to mężczyźni. Ale co istotniejsze, brzmienie, jakie w szóstkę tworzą, jest tak delikatne, zmysłowe i pełne przekory, jakiego chyba nie udałoby się uzyskać w czysto męskim składzie.

Nazwałem muzykę JazZoom „niemal czysto akustyczną”, bowiem jedynym elektrycznym instrumentem włada liderka zespołu. Kasia Zawieracz (jak sama deklaruje, woli zdrobnienie od formy „Katarzyna”) to piękna i tajemnicza dama z Gibsonem Les Paul w rękach. Niedawno wydała autorską płytę zatytułowaną „To co lubię” (nagraną z tym samym składem, uzupełnionym o kilkoro dodatkowych wykonawców, jednak podpisaną wyłącznie imieniem i nazwiskiem artystki). Na program koncertu złożyły się w większości utwory z tego albumu.

Pierwszy utwór koncertu jazzowego jest zawsze „prezentacją” tak całego zespołu, jak i poszczególnych tworzących go muzyków. Standard „Wave” Antonio Jobima, przemianowany na „Nie powiem nie”, nieźle spełnił oba zadania. Sympatyczna, bezpretensjonalna bossanova, figlarnie zaśpiewana przez wokalistkę, trafnie zdefiniowała styl, w jakim gra JazZoom. Również w błyskotliwych, acz nobliwie brzmiących solówkach fortepianu, gitary i fletu instrumentalistki dały wyraz swym muzycznym temperamentom, choć spełnię swych umiejętności miały zaprezentować później. „Nie powiem nie” zaprezentowało zespół od jeszcze jednej strony, mianowicie literackiej. Autorką polskich słów, podobnie jak wszystkich tekstów w repertuarze JazZoom, jest bowiem liderka. A dodam, że są to najlepsze teksty, jakie słyszałem od lat. Gdybym nie wiedział, czyjego są pióra, podejrzewałbym, że zostały zamówione u Wojciecha Młynarskiego, albo użyto jakichś nieznanych mi wierszy Agnieszki Osieckiej – tak wiele w nich subtelnej przekory, w połączeniu z niefrasobliwym wręcz piętrzeniem kolejnych rymów. Wróćmy jednak do muzyki.

Kasia Zawieracz należy do tych muzyków, którzy całą uwagę i energię poświęcają grze na instrumencie. Gdyby podczas koncertu odłączyć jej Les Paula od wzmacniacza, jedynie subtelnym podrygiwaniem dawałaby znać, że rozpiera ją feeling (dopiero w przejmującym „Bluesie dla siostry” przy solówce wyraźnie „odleciała”). Ale wystarczy posłuchać jej zagrywek – nieraz ot tak, od niechcenia dorzucanych w tle – by dostrzec ów ogrom emocji, którego prawie nie widać w zachowaniu gitarzystki. Skromnie stojąc na scenie, wizualnie nie pchając się na pierwszy plan, czaruje pięknymi, długimi solówkami (szkoda, że na płycie „To co lubię” jest ich trochę mniej). Czy to pozornie spokojną improwizacją w bluesie „Miłość, która nie chce przyjść” (czyli polskiej wersji „Angel Eyes” Matta Dennisa) lub sambie „Ochoty na głupoty”, czy bardziej emocjonalnym solo w piosence „Senny blues”, oddaje całą swą duszę muzyce, nie musząc tego udowadniać na poziomie widzialnych gestów. Wyjątkiem jest wspomniany już „Blues dla siostry”, w którym gra właściwie permanentną, pełną dramatyzmu solówkę.

Zupełnym przeciwieństwem liderki jest wokalistka Anna Basista. Nie dlatego, by nie poświęcała śpiewowi należytej uwagi – gdy w finale „Sennego bluesa” uderza scatem, można tylko żałować, że to tak krótko. Poza tym wszakże jest urodzoną showmanką. Zarówno podczas śpiewania, jak i przy partiach instrumentalnych nieustannie tańczy – i wątpię, czy potrafiłaby przestać. Pomiędzy utworami wciąż zagaduje do publiczności, a czyni to inteligentnie i dowcipnie, z wprawą zawodowego konferansjera. Że nawet w standardzie rockowym potrafi zaswingować – udowadnia interpretując beatlesowskie „Hey Jude”, wykonane w żywym, południowoamerykańskim rytmie. Równie przekonująca jest i wtedy, gdy wpada w refleksyjny ton – jak w przebojowym „Nie tak chciałeś”.

W stylistykę grupy doskonale wpisuje się pianistka Ala Zhernova. Swych wysokich umiejętności dowodzi w każdym kolejnym utworze, ale czyni to bez efekciarskich ucieczek poza tonalność, w krainę awangardy (choć zapewne i to by potrafiła). Po prostu gra kunsztowne, perliste solówki, pełne kaskad dźwięków przerywanych efektownymi pauzami – takie, jakich oczekuje miłośnik samby i bossanovy. Nieraz, jak w „instrumentalno-filmowej niespodziance” (którą okazał się temat z rosyjskiej kreskówki o wilku i zającu), improwizuje prawie że obok tematu, na poczekaniu tworząc własną melodię. Kiedy indziej, w zakończeniu „Wszystko, co lubię” (czyli „My Favourite Things” Rodgersa i Hammersteina z musicalu „Sounds of Music”), spod jej palców wypływa wdzięczna melodyjka jakby z pozytywki…

A flecistka Ewelina Serafin? Prawie każdy temat uzupełnia własnym, pełnym wigoru solo. W rozkołysanym „Zawsze chcę być twoim szczęściem” gra prosty, mocny bridge. W „Ochotach na głupoty” przede wszystkim „robi klimat” i kompetentne wstawki, ale i potrafi ozdobić zakończenie utworu emocjonalnym, skandowanym solo. Umie luzacko improwizować wokół tematu („Wilk i zając”), albo znienacka zaatakować wirtuozowską eksplozją niespokojnych tonów – jak w „„Zawsze chcę…”, lub w wykonanym na bis zavinulowskim „Mercy, Mercy, Mercy”. Nieobce są jej też długie, spokojne linie melodyczne, najprawdopodobniej także tworzone ad hoc. Gdy nie gra, dobrze sprawdza się w chórkach, drugim głosie, a nawet w wokalizie („Senny blues”).

Rozpisałem się o dziewczynach, ale męska frakcja jest również istotna, bo stanowi sekcję rytmiczną. Perkusista Michał Heller to zazwyczaj spokojny muzyk; swymi pałeczkami lub miotełkami buduje fundament pod kobiece popisy wokalno-instrumentalne. Gdy już wszelako rozwinie solo (z nieodłącznymi przejściami na werblu), co podczas koncertu uczynił dwukrotnie, poznajemy, że tylko skromność nie pozwala mu na częstsze eksponowanie muzycznego kunsztu. Kontrabasista Tomasz Kupiec, wokół którego zdecydowanych riffów muzyka owija się niby bluszcz, wykonał trochę więcej solówek, w tym jedną prawdziwie wirtuozerską, z efektownymi, glissandowymi przejściami.

„A jednak dziwne z nich były kwiaty” (Kerouac). W „filmowej niespodziance” JazZoom zabrzmiał iście ragtime’owo – w czym duża zasługa pianistki i… flecistki. Z kolei „Hallelujah, I Love Him So” (czyli „żeńskie” wydanie evergreenu Raya Charlesa), wykonane z iście gospelową żarliwością, wciągnęło całą widownię we wspólne klaskanie. Widać więc, że południowoamerykańskie rytmy – to nie jedyne, co potrafią grać, a po prostu – parafrazując tytuł płyty – „to, co lubią”.

Ten niezwykły koncert, podobnie jak czwartkowy, na długo pozostanie w mojej (i chyba nie tylko mojej) pamięci. „To co lubię” Kasi Zawieracz, podobnie jak „To nie mój świat” Workaholic, zapewne często będą się kręcić w moim odtwarzaczu.

Tekst: Jarosław Nowosad, zdjęcia: Olgerd Dziechciarz

Workaholic 2013

XII OLk Zad Jazzowe 2013

XII OZD 2013

9 listopada 2013

Finał IX Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Kazimierza Ratonia.

Zwyczajowo impreza rozpoczęła się wspomnieniem o patronie. Magdalena Boczkowska, autorka pierwszej (i jak dotąd jedynej) książki biograficznej o Ratoniu, opowiadała o pracy nad wydaniem pamiętników i innych zapisków poety (w tomie pt. „Dziennik. Prozy. Teksty krytyczne”). Bogdan Dworak, literat i dziennikarz z Zawiercia, który osobiście znał Ratonia, przypomniał tragiczne dzieje autora „Gdziekolwiek pójdę”, naznaczone chorobą, odrzuceniem przez władze i środowisko literackie, a zakończone przedwczesną śmiercią  w piwnicy warszawskiej rudery. Na koniec poeta jeszcze raz został „odrzucony” – przez… swój rodzinny Sosnowiec, gdzie miejscy decydenci odmówili zorganizowania konkursu jego imienia. W zeszłorocznej, VIII edycji konkursu pierwszą nagrodę zdobył Janusz Radwański , zgodnie z regulaminem, w rok później Galeria Literacka BWA wydała tom jego wierszy. Książeczka nosi przewrotny tytuł „Chałwa zwyciężonym” i zawiera równie przewrotne wiersze. Ich motywem przewodnim zdaje się być kpiarskie spojrzenie na współczesną polską prowincję i na kulturę masową. Premiera tomiku była okazją do krótkiego spotkania  z autorem oraz z redaktorem książki, którym był zawierciański poeta Marek Baczewski. To kolejny stały bywalec konkursu im. Ratonia, nawet jeśli nie redaguje pokonkursowej publikacji (co zdarzyło mu się już po raz drugi – pierwsza była książeczka Krystyny Myszkiewicz, nagrodzonej w roku 2007). W przypadku Radwańskiego Baczewski był idealnym redaktorem – obaj poeci patrzą na świat z podobną ironią i przymrużeniem oka. Po redaktorskim słowie wstępnym wysłuchaliśmy kilku utworów w „autorskim wykonaniu”. Jednym z tegorocznych jurorów był poeta Marcin Sendecki, jeden z przedstawicieli tzw. pokolenia „Brulionu”. Jak każe konkursowy zwyczaj, juror odczytał garść swoich wierszy, w tym dwa czy trzy zupełnie nowe. A potem już przyszła pora na ogłoszenie wyników konkursu. Zacytujmy spisany przez jurorów protokół:

„Jury IX Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Kazimierza Ratonia w składzie: Magdalena Rabizo-Birek (przewodnicząca), Julia Szychowiak i Marcin Sendecki, na posiedzeniu 2 listopada 2013 roku, po lekturze 69 zestawów wierszy nadesłanych na konkurs i spełniających wymogi regulaminowych postanowiło przyznać:

  1. nagrodę, czyli 1 tys. zł oraz wydanie tomu poetyckiego: Bartosz Konstrat (Warszawa).
  2. nagrodę i 700 zł: Paweł Podlipniak (Radom).
  3. nagrodę i 500 zł: Tomasz S. Mielcarek (Wlk. Brytania).

Ponadto jury uhonorowało trzy osoby wyróżnieniami – po 300 zł. Są to: Piotr Przybyła (Karpacz), „Krzysztof Bojko (Gorzów Wlkp.), Katarzyna Koy Kozielczyk (Gdańsk).

Jury postanowiło też zwyczajowo wskazać osoby nominowane do nagród i wyróżnień. Są to: Janusz Solarz (USA), Agnieszka Salamon (Wolbrom)”. Wszystkim uhonorowanym serdecznie gratulujemy! Poniżej przedstawiamy wybór nagrodzonych wierszy.

Organizatorem konkursu jest Galeria Literacka przy Galerii Sztuki Współczesnej BWA  w Olkuszu, przy współpracy z Powiatową i Miejską Biblioteką Publiczną w Olkuszu (tylko w tej edycji) i stowarzyszeniem Fraza, wydawcą rzeszowskiego kwartalnika.

Mecenasami konkursu są: Starostwo Powiatowe w Olkuszu, Urząd Miasta w Olkuszu, Oficyna 21, wydawca tomu „Poezje” Kazimierza Ratonia oraz wydawnictwo NEON. Catering zapewniła firma Sokół Olkusz. Patronat medialny: Kwartalnik „FRAZA” i „Kwartalnik Powiatu Olkuskiego”.

Bartosz Konstrat laureat I m w OKP im. Ratonia

8 listopada 2013

Wernisaż wystawy pokonkursowej VI Ogólnopolskiego Konkursu Malarskiego „Triennale z martwą naturą”.

Triennale – to wydarzenie artystyczne odbywające się co trzy lata. Sieradzki konkurs martwej natury organizowany jest od 1997 roku i ma zasięg ogólnopolski. W ostatniej edycji, można rzec, nawet szerszy, bo będąca w gronie laureatów Helena Zadrejko mieszka w Atenach. Martwa natura – to, wydawałoby się, najbardziej zbanalizowany temat    w malarstwie. Potocznie kojarzona jest z „owocami na talerzu” czy „kwiatkami w dzbanku”. Jednak właśnie takie z pozoru „nieciekawe” tematy mogą stanowić dla artysty wyzwanie; obudzić w nim ducha przekory, skłonić do szukania oryginalnych pomysłów tam, gdzie – wydawałoby się – nic już nowego wymyślić nie można.

Triennale

26 października 2013, godz. 17.00

Wieczór Poezji Śpiewanej

Olkuskie Stowarzyszenie „Po Prostu Działaj” i Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Olkuszu zorganizowały Wieczór Poezji. W gronie prezentujących się poetów i muzyków znaleźli się: Jarosław Nowosad, Magdalena Mączka, Adrian Śmiałek, Aneta Dobra, Iwona Młodowska-Waterson, Olga Skrzyniarz i Łukasz Jarosz.

wieczór poezji 2013

25 października 2013

Spotkanie autorskie z Andrzejem Muszyńskim

Andrzej Muszyński (ur. 1984) pochodzi z Krzykawy, absolwent prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, Krakowskiej Szkoły Scenariuszowej i Polskiej Szkoły Reportażu przy Instytucie Reportażu, podróżnik, reporter, kilkakrotnie wyróżniony ogólnopolskimi nagrodami podróżniczymi (m.in. za pierwszy na świecie trawers puszczy Minkebe  w Gabonie), publikował reportaże i opowiadania w Gazecie Wyborczej”(Duży Format), NationalGeographic Polska, Przeglądzie, Stosunkach Międzynarodowych, konflikty.wp.pl,„Res Publice Nowej, Znaku, NPM, Dzienniku Polskim, Obywatelu, pismach literackich „KZO” ”i „Wyspa”. Kiedyś samotnie przeszedł pustynię Atacamę. Zbiera materiały do reporterskiej książki o Birmie, do której wyjeżdża kilka razy w roku. Dla kilku spraw rzucił zawód prawnika. Zbiera starocie i pasjonuje się kosmologią. Dziecko polskiej wsi. Mieszka obecnie w Krakowie. Ostatnio nominowany do Grand Press.

Andrzej Muszyński w BWA Olkusz 2013

18 października 2013

Wernisaż malarstwa pt. „WARSZAWA COSMO – polityczna” artystów ZPAP Okręg Warszawski

Okręg Warszawski Związku Polskich Artystów Plastyków jest terytorialnie wydzieloną jednostką organizacyjną Związku Polskich Artystów Plastyków. OW ZPAP zrzesza artystów plastyków z Warszawy i Mazowsza. Aktualnie skupia ponad 2000 artystów, co stanowi 30 proc. całego ZPAP. Od roku 2001 OW ZPAP posiada osobowość prawną. OW ZPAP ma swoją siedzibę w Domu Artysty Plastyka przy ul. Mazowieckiej 11a. Budynek stanowi własność OW ZPAP. Zbudowany z dobrowolnych składek członków od połowy lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku jest tradycyjnym miejscem spotkań i licznych wydarzeń artystycznych. W budynku siedem galerii sztuki: DAP 1, DAP 2, DAP 3, Galeria 022, Galeria 3678, Galeria Pracownia Tkaniny oraz Galeria Klatka, w których OW ZPAP organizuje corocznie ok. 100 wystaw. Program wystaw ustalany jest przez Radę Artystyczną, w skład której wchodzą wybitni artyści i krytycy sztuki. Okręg Warszawski Związku Polskich Artystów Plastyków jest powszechnie znaną organizacją reprezentującą stołeczne środowisko twórców i solidnym partnerem instytucji i innych organizacji wspierających kulturę zarówno w kraju jak i poza jego granicami.

cosmo

4 października 2013

Promocja książki „Opowieści z pamięci” Anny z Sewerynów Szopowej i Wojciecha Banaszaka

4 października (piątek), o 18.30 odbyła się promocja książki „Opowieści z pamięci” Anny z Sewerynów Szopowej i Wojciecha Banaszaka. Wydana staraniem Starostwa Powiatowego w Olkuszu książka liczy 228 stron, jest ilustrowana zdjęciami z epoki. Znakomita rzecz o życiu na wsi podolkuskiej w pocz. XX w. Autorka dożyła 101 lat. Historia świata, którego już nie ma.

opowieści z pamięci

27 września 2013

Wernisaż wystawy malarstwa Mariusza Połecia

Urodzony w Krakowie, uczęszczał do PLSP w Krakowie, w 1988 roku ukończył Studium Reklamy w Katowicach. Uprawia malarstwo olejne, pastele olejną, fotografie, happening, grafikę komputerową, projektuje wnętrza. Inicjator i współzałożyciel Olkuskiej Galerii OKNO i Grupy 9-sił w Kluczach. Organizator kilkunastu plenerów malarskich, fotograficznych i wystaw w kraju i za granicą. Rodaki 2002, Klucze 2004, Pustynne Impresje 2004,„OKO 2005, 24 godziny z życia Olkusza w Unii Europejskiej 2004, 5-lat w UE 2009, Śladami przeszłości 2007, Brandysówka 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, Bardejov 2010. Zrealizował wiele happeningów video instalacji, performance nastawionych na Zapładnianie Sztuką. Członek Stowarzyszenia Pastelistów Polskich w Nowym Sączu i Związku Polskich Artystów Plastyków w Krakowie, Nagrodzony Olkuską Nagrodą Artystyczną w 2012 r.

W swoim dorobku ma kilka nagród i wyróżnień, II nagroda na Obraz Małopolski 2000 r. Kraków, I nagroda w konkursie Dzieła Mistrzów w kategorii kopia 2001 r. Kraków, I nagroda na kartkę pocztową Obraz Małopolski”2002 r. Kraków. Darował prace na wiele aukcji organizowanych przez stowarzyszenia i instytucje charytatywne w Olkuszu i Krakowie. Wystawiał prace na 22 wystawach indywidualnych i 66 zbiorowych w kraju i za granicą, Niemcy, Włochy, Dania, Słowacja, Czechy, Słowenia. Prace w zbiorach prywatnych i instytucjach na Węgrzech, Niemczech, USA, Polsce, Słowacji”. Artysta podarował jedną ze swoich prac Galerii BWA. (Fot. Przegląd Olkuski).

wernisaz_polec3

6 września 2013

Wernisaż wystawy malarstwa Tadeusza Kwaśnika

Tadeusz Kwaśnik – urodzony w 1938 roku w Zagórzanach, mieszka i pracuje w Krakowie. Absolwent Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu, dyplom uzyskał na Wydziale Malarstwa ASP w Krakowie (1963 r.) w pracowni prof. Hanny Rudzkiej – Cybisowej. Rysunek studiował u prof. Jonasza Sterna, a grafikę książki u prof. Witolda Chomicza. Był wieloletnim nauczycielem w Liceum Sztuk Plastycznych i Liceum Katolickim w Dąbrowie Górniczej. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków. Uprawia malarstwo, rysunek, grafikę użytkową. Prace Artysty znajdują się w kilku muzeach i instytucjach oraz w zbiorach prywatnych.

„… Tadeusz Kwaśnik rozpoczynał od solidnej, krakowskiej szkoły barwy, gdzie skupienie nad stroną formalną wykluczało dyskusję o problemie rangi zasadniczej, tj. pytania o celowość zaistnienia dzieła w ogóle bądź o jego ewentualną funkcję. Pytanie to, powtarzane z narastającą intensywnością w Europie i świecie, stawało się też coraz lepiej słyszalne w Polsce. Tymczasem wydaje się, że rozważania kontestatorów sensu sztuki czy kierowane z przeciwnego bieguna, a modne zwłaszcza po 1968 r. hasła jej społecznego zaangażowania nie stały się bezpośrednią determinantą zwrotu, który dokonał się w pracach Kwaśnika.” Artysta podarował olkuskiej Galerii jedną pracę. (Fot. strona Sosnowca).

Tadeusz Kwaśnik

23 sierpnia 2013

Wspomnienia o staroście Jerzym Stamirowskim.

23 sierpnia o godz. 16.00, w olkuskim BWA wspominano starostę (po 1918 r.) Jerzego Stamirowskiego. Postać pierwszego olkuskiego starosty przybliżył historyk i publicysta Ireneusz Cieślik W 2013 roku minęła 140 lat od urodzin i 70 lat od tragicznej śmierci Jerzego Stamirowskiego, który zginął z rąk niemieckich okupantów. Stamirowski był pierwszym starostą Powiatu Olkuskiego w niepodległej Polsce (bodaj w ogóle pierwszym starostą powiatowym odrodzonej Rzeczypospolitej), jednym z najbardziej zasłużonych ludzi dla Olkusza i ziemi olkuskiej. Gościem specjalnym spotkania w BWA była wnuczka starosty Stamirowskiego p. Hanna Karpińska, która na tę okoliczność przyjechała z Warszawy. Wśród skromnego grona słuchaczy był też obecny p. Mieczysław Karwiński, legendarny olkuski harcerz i społecznik, który dobrze pamięta starostę: – Pewnie, że go pamiętam. Byłem młodzieńcem, kiedy Stamirowski był starostą – wspominał. Pani Hanna Karpińska opowiadała rodzinne historie o dziadku. Wyjaśniła też kilka kwestii spornych z jego biografii, m.in. co do miejsca urodzenia. Jak stwierdziła, najbardziej wiarygodne informacje o dziadku znaleźć można w Polskim Słowniku Biograficznym.

Na zakończenie spotkania uczestnicy poinformowani zostali, że Zarząd Powiatu Olkuskiego podjął decyzję, by uczcić Jerzego Stamirowskiego płytą pamiątkową, która zostanie wmurowana w ścianę budynku Starostwa Powiatowego w Olkuszu.

Po spotkaniu w BWA uczestnicy podpisali się pod wnioskiem skierowanym do Rady Miasta Olkusza o nadanie jednej z ulic imienia Jerzego Stamirowskiego. Jak napisali w piśmie wnioskodawcy, najlepiej by było, gdyby był to fragment ul. Mickiewicza, przy którym wznosi się gmach Starostwa Powiatowego. Jednak ze względu na koszty i kłopoty, jakie taka decyzja mogłaby sprawić mieszkańcom i urzędowi, zaproponowano inną ulicę – taką, która nie ma jeszcze nazw.

Stamirowski w BWA

16 sierpnia 2013

Wernisaż wystawy Agnieszki Sitko

Mikołowianka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, kierunek Grafika Warsztatowa. Dyplom z wyróżnieniem w 2003 roku. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP (2007 r.) oraz Marszałka Województwa Śląskiego w dziedzinie kultury (2008 r.). Laureatka licznych nagród (m.in. na Triennale Grafiki Polskiej Katowice, Międzynarodowym Biennale Miniatury Częstochowa). Uczestniczyła w ponad 100 wystawach zbiorowych i prezentacjach polskiej sztuki w kraju i za granicą (Francja, Austria, Rosja, Belgia, Korea Pd., Chiny, Tajwan, Holandia, Hiszpania, Bułgaria, Czechy, Rumunia, Macedonia, Tajlandia). Autorka 8 wystaw indywidualnych. Zajmuje się grafiką artystyczną, projektową (wydawniczą) oraz malarstwem.

„Ta wystawa robi duże wrażenie. Jest konsekwentnie przemyślana i zrealizowana. Jak wspomina artystka, na pomysł cyklu obrazów przedstawiających pomięte kartki wpadła, gdy dowiedziała się, że w lodówce poety Marka Baczewskiego ujawniono dwie rzeczy – cebulę i ryzę papieru…

„Pozornie błahy, porzucony, bezwartościowy, zniszczony przedmiot, zwykły śmieć, staje się nagle symbolem egzystencjalnym, dość dramatycznym przesłaniem, namalowanym tak wyraziście, ze światłocieniową pieczołowitością najdrobniejszych załamań kartki i detali, ze wspaniałą wokół czerwienią, symbolizującą (już samym swym kolorem) witalność, smak i piękno życia. Kiedy zobaczyłem te obrazy po praz pierwszy, zamurowało mnie… Jestem dość odporny na oddziaływanie dzieł sztuki, a jednak zmięte, zgniecione, samotne w swoim dramacie kartki Agnieszki Sitko poruszyły mną” – napisał w katalożku do wystawy rektor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, prof. Stanisław Tabisz. Trudno byłoby trafniej opisać wrażenie, jakie robi ta wystawa na oglądających. Agnieszka Sitko jest znana olkuskim koneserom sztuki z obrazów, jakie prezentowała w ramach wystaw poplenerowych z Mikołowa, miasta, w którym mieszka i pracuje (w pielęgnującym pamięć po poecie Rafale Wojaczku Instytucie Mikołowskim). Pokazywała też prace malowane podczas olkuskiego pleneru (w IX Międzynarodowym Plenerze Malarskim „Srebrne Miasto” Olkusz 2013 również brała udział).” (ze strony Starostwa Powiatowego, fot. Olgerd Dziechciarz).

Jedną z prac artystka podarowała olkuskiej Galerii BWA.

Agnieszka Sitko BWA Olkusz

Agnieszka Sitko w BWA Olkusz

12 -21 sierpnia 2013

Międzynarodowy Plener Malarski „Srebrne Miasto 2013”

Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Olkuszu już od 2004 roku organizuje plenery Malarskie. Pierwszy plener miał zasięg ogólnopolski zaś kolejne już międzynarodowy. Na olkuski plener zapraszani są wybitni artyści z Polski i zagranicy. Impreza ta odbywa się zazwyczaj w miesiącu sierpniu, a efekty pracy artystów można podziwiać na wystawie poplenerowej, której otwarcie ma miejsce w grudniu. Niewątpliwą zaletą wystaw poplenerowych jest różnorodność tematyczna, bogactwo technik i stylów. Po każdej każdym plenerze artyści biorący udział zostawiają prace, które wzbogacają zbiory własne galerii.

Współczesne plenery to stworzenie przestrzeni wzajemnej inspiracji, wymiany, doświadczeń i dzielenia się sobą, jako „istnością” artystyczną. Na teraźniejszych plenerach niekoniecznie trzeba malować pejzaże, czy wychodzić na ulicę. Celem bowiem jest nie tyle „odwzorowanie” piękna okolicy, specyfiki miasta, miejsca lub dokumentowanie zauważonych przemian – co dążenie do stworzenia indywidualnego dzieła. Twórca pod wpływem atmosfery i doświadczeń zdobytych na plenerze niejednokrotnie rewiduje, czy zmienia swą artystyczną drogę, przyzwyczajenia lub wypracowany przez lata wizerunek. Poprzez możliwość otrzymania takiego artystycznego impulsu i ożywienia twórczej duszy – uczestnictwo w plenerze staje się prawie magicznym obrzędem i swoistym katharsis. Tym bardziej wymowne znaczenie mają plenery międzynarodowe, gdzie stykają się ze sobą twórcy z różnych krajów, wyznających inne wartości artystyczne i filozoficzne wynikające z odmiennej tradycji. Spotkania takie mogą zaowocować niespodziankami artystycznymi i wzajemnym oddziaływaniem – często rzutującymi na dalsze losy twórców. Wystawa poplenerowa „Srebrne Miasto 2013” odbyła się w grudniu 2013.

Uczestnicy:

1.Awdziejczyk Tomasz, 2. Białogłowicz Stanisław, 3. Drev Barbara (Słowenia), 4. Jakubas Stanisław, 5. Lubaszka Tomasz, 6. Marzec Józef, 7. Nováková Gabriela (Czechy), 8. Płachecka- Śniadach Anna, 9. Sitko Agnieszka, 10. Sobieraj Andrzej, 11. Sobieraj Emilia, 12. Stach Stanisław, 13. Svent Suzana (Słowenia), 14. Varmuża Vratislav (Czechy), 15. Waligóra Dorota, 16. Wielowiejski Michał Jan, 17. Xiaoping Duan (Chiny), 18. Zając- Slapničar Joanna (Słowenia), 19. Alicja Jakubas – gościnnie.

plener 2013 w Olkuszu

Plener 2013

plner 2013 w bazylice

plener 2013 wystawa Sobierajów

15 lipca – 15 sierpnia 2013

Udział w akcji: „Pociąg do muzeów”

Akcja miała na celu promocję olkuskich muzeów, placówek i atrakcji turystycznych oraz oferty Przewozów Regionalnych jaką jest ” Bilet olkuski ” .

W trakcie trwania akcji, każda osoba, po okazaniu „Biletu olkuskiego” w siedzibach muzeów i placówek administrowanych przez Partnerów akcji była uprawniona do zakupu biletu za kwotę 1 zł uprawniającego do wstępu do muzeów i placówek wyszczególnionych specjalnym regulaminie, w godzinach otwarcia ww. placówek.

12 lipca 2013

Wernisaż wystawy „Krzemieniec 2012”

Spotkania Krzemienieckie 2012

  • Ciche górskie miasteczko Krzemieniec zwano klejnotem, miastem malarzy wymarzonym na plenery. Kilka lat temu wskrzeszono Plenery Krzemienieckie, które w latach 30 ubiegłego wieku odbywały się rokrocznie. Stanowią one istotę budowania więzi pomiędzy polskimi i ukraińskimi artystami, oraz przyczyniają się do pogłębienia współpracy polsko-ukraińskiej.
  • Artyści biorący udział w plenerze:
  • Słowenia: Joanna Zając-Slapničar , Boštjan Slapničar
  • Francja: Daniel Dyminski, Lucienne Smagala, Bernard Tyrlik – Cheni
  • Polska: Urszula Olczyńska, Zbigniew Sawaryn , Stanisław Stach, Teresa Żebrowska
  • Ukraina: Natalia Puchinda, Ivan Tureckij, Anatol Martyniuk

29 czerwca 2013

Spotkanie poświęcone pamięci Janusza Czerniaka

Wieczór poświęcony pamięci Janusza Czerniaka – poety, malarza i muzyka – w rok od jego śmierci. Podczas spotkania zrodził się pomysł wydania tomu wierszy tego poety.

Czerniak 2013 ś.p.

25 czerwca 2013

Koncert w wykonaniu Olkuskiego Towarzystwa Muzycznego „PRO MUSICA”.

maj – czerwiec 2013

Kolekcja GSW BWA w Warszawie i słoweńskim Beltinci

W tym samym czasie odbywają się dwie wystawy ze zbiorów Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Olkuszu: w Beltinci (Słowenia) i w Warszawie. Polska i Europa poznaje Olkusz i zbiory sztuki współczesnej w zbiorach olkuskiego BWA. Była to bardzo dobra promocja Olkusza i naszych artystów! Zdjęcia z wystawy w Beltinci: Olgerd Dziechciarz.

Kolekcja z BWA w Beltinci Słowenia zamek w Beltinci miwejsce wystawy olkuskiej

14 czerwca 2013

Wernisaż wystawy „Pustynia” autorstwa Grzegorza Bilińskiego i studentów krakowskiej ASP

Wystawa prac powstałych podczas pustynnego pleneru studentów krakowskiej ASP. Opiekunem pleneru jest profesor Grzegorz Biliński z krakowskiej ASP, pochodzący z Olkusza wszechstronny artysta (multimedia, architektura, scenografia). Wystawa interdyscyplinarna, były prezentowane instalacje, zdjęcia, filmy itd.

Organizację pleneru wsparł finansowo Powiat Olkuski.

Pustynia Biliński 2013

24 maja 2013

Wernisaż wystawy Artystów Olkuskich 2013

Wystawa Artystów Olkuskich to impreza cykliczna, organizowana od początku istnienia Galerii. W 2013 roku odbyła się już po raz dwunasty. W wystawie udział wzięło liczne grono artystów, wśród których byli tak zawodowi plastycy jak i amatorzy. To jedyna taka wystawa w Olkuszu. Każdy ma możliwość pokazania swojej twórczości z dowolnej dziedziny sztuk plastycznych. Na wernisaż przyszły prawdziwe tłumy olkuszan- grubo ponad 100 osób.

„W wystawie wzięli udział następujący artyści: Joanna Bożek, Magdalena Bożek, Jadwiga Chałupka, Leszek Duda, Łukasz Dwornik, Jacek Dziubdziela, Karol Filarski, Kazimierz Forgacz, Sylwia Grossmann, Marek Habinka, Joanna Izdebska, Stanisław Jakubas, Anna Kajda, Piotr Kajda, Ireneusz Kamiński, Jerzy Kantorowicz, Andrzej Karoń, Irena Kiełtyka, Anna Kościelniak, Marcela Krukowiecka, Michał Kurek, Jacek Majcherkiewicz, Dawid Makowski, Mirosław Michalski, Teresa Mitka-Dziechciarz, Damian Pacha, Anna Piątek, Zofia Piętka, Anna Płachecka-Śniadach, Mariusz Połeć, Grzegorz Przetakiewicz, Wioletta Sarota-Stach, Ryszard Ślęczka, Bianka Skowronek, Adam Sowula, Stanisław Stach, Barbara Sygulińska, Katarzyna Szojda, Mieczysław Trepka, Elżbieta Walas, Michalina Warska, Andrzej Wcisło, Małgorzata Wieczorek, Maria Witek, Kazimiera Zbieg, Klaudia Zub-Piechowicz. Z reguły wszyscy zaprezentowali po jednej pracy; tylko jeden z uczestników przedstawił dyptyk.

Już pobieżnie przyjrzawszy się ekspozycji, dostrzeżemy wielość technik, jakimi posługują się olkuscy artyści. Zaczynając od malarstwa realistycznego, koniecznie wspomnieć trzeba hiperrealistkę Irenę Kiełtykę. W zeszłym roku mieliśmy okazję podziwiać jej obrazy przedstawiające Nowy Jork; tym razem temat znalazła prawdopodobnie w jednej z podolkuskich wsi. Obraz przedstawia wysłużony ciągnik stojący w równie starej szopie.

O niezmiennie silnym wpływie impresjonizmu na wyobraźnię naszych malarzy świadczy wiele przykładów; być może najwięcej… Stylową martwą naturę w tej konwencji namalowała Maria Witek. Z ducha impresjonistyczny jest obraz ogródków przy ul. Kolejowej pędzla Jerzego Kantorowicza; nastrojowością urzeka wiejski „Pejzaż zimowy” Anny Piątek i jesienny las Kazimiery Zbieg. Do impresjonistycznych krajobrazów udatnie nawiązują Leszek Duda i Ireneusz Kamiński; bardziej odległe odwołanie do tego kierunku znajdziemy u Bianki Skowronek. Wiejskie chaty uwiecznione przez Joannę Chałupkę i Damiana Pachę zdają się przywoływać twórczość rodzimych impresjonistów. Szybujące nad poczerwieniałymi polami jesienne liście z obrazu Sylwii Grossmann być może mają w sobie coś z nastrojów chagallowskich, choć nie wykluczałbym też wpływów… Stanisława Stacha.

Spośród artystów pozwalających sobie na daleko większe deformacje rzeczywistości właśnie Stanisław Stach wydaje się najbardziej rozpoznawalny. Swoje kubistyczne ptaki maluje tak konsekwentnie, że nawet bez podpisu jego obrazu nie dałoby się pomylić z niczym innym. Do kubizmu nawiązuje też czarno-biała grafika Stanisława Jakubasa, którego „labirynt” złożony ze zgeometryzowanych twarzy przywodzi jednocześnie na myśl psychodeliczne rysunki z lat 60/70. Kwiat irysu namalowany przez Klaudię Zub-Piechowicz – to indywidualne, przetworzone przez wyobraźnię widzenie przyrody. Mieczysław Trepka, malując swój bajkowy „Kwiat paproci” w konwencji osobliwego witrażu złożonego z odrębnych pól w kontrastujących barwach, nawiązał do XX-wiecznej awangardy, a zarazem do sztuki ludowej. Motywy florystyczne zainspirowały też najwyraźniej Annę Kajdę, której pastelowy kwiat jest kwiatem kosmicznym, przywodzącym na myśl galaktykę lub mgławicę. Nieledwie abstrakcyjny jest „Czarny prostokąt” Mariusza Połecia, gdzie motywów architektonicznych domyślać by się można z równym powodzeniem, co górskich – ten obraz naprawdę działa na wyobraźnię, o ile się ją ma… Całkowicie abstrakcyjny obraz namalował Mirosław Michalski; jego „Ikona społeczna – ukryte piękno” na pierwszy rzut oka wydaje się przedstawiać fragment ściany obłażącej z tynku, dopiero po chwili dostrzegamy tytułowe „ukryte piękno” kompozycji, w której wbrew pozorom nie ma nic przypadkowego.

Aż pięć zaprezentowanych prac porusza tematykę sakralną, przeważnie nawiązując do stylistyki prawosławnych ikon. Tradycyjne wizerunki Chrystusa Pantokratora namalowali Anna Kościelniak i Kazimierz Forgacz. Bardzo tradycyjna, wręcz stylizowana na zabytkową jest „Madonna z dzieciątkiem” Joanny Bożek; klasyczną ikoną (łącznie z inskrypcjami cyrylicą) jest też „Święta Rodzina” Ryszarda Ślęczki. Do tej samej stylistyki dużo luźniej (i bardziej twórczo) odwołała się Małgorzata Wieczorek – jej mozaika „Madonna del Camino” ikoną nie jest, ale przywołuje te konwencję charakterystycznym rysunkiem twarzy postaci.

Swoich zwolenników ma też na olkuskiej ziemi surrealizm. W każdym razie nadrealistyczne są z całą pewnością „Narodziny Wenus”, które Karol Filarski przedstawił pośrodku osobliwej katedry. Surrealistycznym żartem jest „Butonierka” znanego z poczucia humoru Jacka Majcherkiewicza, wyobrażająca but zamieniony w wazon lub doniczkę, a przy tym kroczący na nóżkach ze sznurowadeł! „Alicją w Krainie Czarów” (ewentualnie „Podróżami Guliwera”) zalatuje collage Marka Habinki „W babcinej szufladzie znalezione” z kotem-gigantem i rybą-olbrzymką na rynku zabytkowego miasteczka. Wizje zmarłego niedawno Storma Thorgersona (alias Hipghosis) przywołuje dyptyk fotograficzny Łukasza Dwornika, przedstawiający rynek Olkusza zalany wodą i – przeglądający się w jej lustrze.

O tym, że fotograficy nadal stanowią silną frakcję w olkuskim środowisku artystycznym, mogliśmy się przekonać podczas marcowej wystawy w Centrum Kultury (bezpośrednio sąsiadującym z BWA). Ekspozycja „Artyści olkuscy” jedynie ten fakt potwierdziła. I tu można obejrzeć np. kolekcję niebanalnych portretów. Piotr Kajda pomysłowo przedstawił twarz modelki wyglądającą zza matowej szyby. Andrzej Wcisło, fotografując jasnowłosą dziewczynę na białym, lekko prześwietlonym tle uzyskał wizję nieomal anielską. Ciepłem emanuje wykonane przez Barbarę Sygulińską zdjęcie dziecka śpiącego na piersi ojca. Na wyrafinowaną prostotę, jak zwykle, postawiła Katarzyna Szojda, fotografując twarz… fotografa uśmiechającego się zza swego Canona z potężną lampą błyskową.

Dynamiczne (choć w różny sposób) są „W pogoni” Zofii Piętki i „Radość” Dawida Makowskiego. Grzegorz Przetakiewicz sfotografował scenkę dowcipnie nawiązującą do starych filmów gangsterskich. Piewcami okolicznej przyrody pozostają Adam Sowula (autor urokliwego zdjęcia ośnieżonych zarośli) i Joanna Izdebska (z portretem ptaka). Elżbieta Walas sfotografowała w dużym powiększeniu wnętrze kwiatu, poprzez grę światłocieni ukazując jego nieomal baśniowe piękno. Gdy mowa o grze światłocieni, bardzo interesujący akt kobiecy wykonała Michalina Warska. Modelka na czarno-białym zdjęciu jest tak skulona, że widać jedynie oparte o ścianę ręce oraz… światło i cienie na jej plecach. Równie nastrojowa jest fotografia Michała Kurka, na której oślepiający blask latarni kontrastuje z ciemną ulicą i cieniami na murze. Jacek Dziubdziela stworzył osobliwy collage „Gorzki wiersz”, którego kolejne „wersy” składają się z dowolnie połączonych fragmentów miasta – rodzaj „poezji konkretnej”… „Kalejdoskopową” kompozycję zbudowaną z jednego, wielokrotnie powtarzalnego elementu przedstawiła Magdalena Bożek. Na najbardziej radykalny krok zdecydował się Andrzej Karoń, tworząc tzw. luksografię – obraz uzyskany poprzez umieszczenie rozmaitych przedmiotów bezpośrednio na naświetlanym papierze fotograficznym.

Trzeba też koniecznie wspomnieć o artystach zajmujących się rzadziej spotykanymi formami artystycznego wyrazu. W dziedzinie rzeźby nie zawodzą Anna Płachecka (która zaprezentowała „architektoniczny” dyptyk „Kolorowe dachy”) i Teresa Mitka-Dziechciarz (z płaskorzeźbą motyla „skrzydlate piękno”). Interesujące są kafle ceramiczne, pochodzące z pracowni Wioletty Saroty-Stach – cykl obrazków z motywami geometryczno-roślinnymi. Wreszcie Marcela Krukowiecka swymi „Rajskimi ogrodami” udowadnia, że sztuka użytkowa to niekoniecznie sztuka pośledniejsza.

Siłą artystów olkuskich jest różnorodność form artystycznej wypowiedzi, połączona z wysokim poziomem wykonania ich dzieł. Potwierdza to po raz kolejny wystawa „Artyści Olkuscy”. Każdy zwiedzający powinien tam znaleźć przynajmniej kilka prac, które uzna za interesujące – czy będzie to hiperrealistyczny obraz Ireny Kiełtyki, abstrakcja Mirosława Michalskiego, czy neoimpresjonistyczny pejzaż Anny Piątek. Choćby dlatego warto przyjść do BWA. Wystawę będzie można oglądać do 11 czerwca 2013 r.

Jarosław Nowosad, zdjęcia: Katarzyna Szojda

olkuscy artyści 2013

20 maja 2013

Spotkanie autorskie z poetą Miłoszem Biedrzyckim.

Miłosz Biedrzycki (pseudonim MLB, ur. 1967 w Koprze w Słowenii) poeta, tłumacz, inżynier geofizyk. Jeden z najbardziej znanych autorów tzw. pokolenia brulionu. Publikował m.in. w brulionie, Tygodniku Powszechnym, Czasie Kultury, Nowym Nurcie, Chicago Review. Laureat wielu konkursów literackich (m.in III Konkursu na Brulion Poetycki w 1993). Autor siedmiu tomików wierszy wydanych w Polsce oraz zbiorów wierszy wybranych wydanych w Słowenii i USA. Książki: „*”, 1993; „OO”, 1994; „Pył/Łyp”, 1997; „No i tak”, 2002; „Sonce na asfaltu”/Słońce na asfalcie/Il sole sull’asfalto, 2003; 69, 2006; wygrzebane, 2007; „Sofostrofa i inne wiersze”, 2007; „Życie równikowe”, 2010; 69 (wydanie amerykańskie), 2010; „1122 do 33” (wspólnie z Arturem Płaczkiewiczem), 2012. Fot. Katarzyna Szojda.

Miłosz Biedrzycki

16 maja 2013

Warsztaty plastyczne dla dzieci. Prowadząca: Anna Kajda

15 maja 2013

Warsztaty plastyczne dla dzieci. Prowadzący : Arkadiusz Królewicz

27 kwietnia 2013

Wernisaż wystawy malarstwa z międzynarodowych plenerów w Lipovci (Słowenia). Ekspozycja składała się z prac malarskich powstałych podczas dwóch plenerów ( 19 MEDNARODNA LIKOVNA KOLONIJA IZAK LIPOVCI 2011.

20 MEDNARODNA LIKOVNA KOLONIJA IZAK LIPOVCI 2012). Autorów obrazów było dwudziestu czterech.

22 kwietnia 2013

Spotkanie z podróżnikiem, grotołazem Grzegorzem Kuśpielem. Wystawa fotografii z jego wypraw do jaskiń w takich krajach, jak m.in.: Indonezja, Papua Nowa-Gwinea, Rumunia, Włochy i Norwegia (Spitsbergen).

Grzegorz Kuśpiel – podróżnik, grotołaz, instruktor alpinizmu. Założyciel i kustosz Działu Etnograficzno-Podróżniczego w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Od ponad 25 lat uczestniczy w wyprawach jaskiniowych, górskich i etnograficznych w różne zakątki świata. Pomysłodawca i kierownik pierwszych w historii polskiej speleologii wypraw do Papui-Nowej Gwinei (2001-2002).

Grzegorz Kuśpiel BWA 2013

12 kwietnia 2013

Spotkanie autorskie z Markiem Krystianem Emanuelem Baczewskim i jego książką „Bajki Baczewskiego”.

Poeta, prozaik, krytyk literacki. Różne źródła podają różne daty jego urodzenia (od 1963 do 1967). Jego prawdziwe nazwisko to Marek Kowalik. Felietonista pisma „Opcje” oraz internetowej Witryny Czasopism, tworzył również słuchowiska radiowe. Publikuje pod pseudonimem złożonym z nacechowanych religijnie imion oraz nazwy przedwojennej lwowskiej fabryki wódek. Mieszka w Zawierciu. Laureat nagrody poetyckiej w pierwszej edycji konkursu im. R.M. Rilkego, organizowanego przez sopockie czasopismo „Topos” (1997). Laureat konkursu „Tyska Zima Poetycka” w 2003, w wyniku którego opublikowany został tomik „Antologia wierszy nieśmiałych”. W maju 2007 roku nominowany do Nagrody Literackiej Gdyni za książkę „Morze i inne morza”. Pomimo to Baczewskiego można uznać za jednego z najbardziej niedocenionych, obok Edwarda Pasewicza, poetów współczesnych. W posłowiu do obszernego wyboru wierszy „Fortepian i jego cień”, Krzysztof Siwczyk za przyczynę tego stanu rzeczy uznaje fundamentalną niemożność oswojenia tych wyrafinowanych wierszy, gdzie „erudycja autora idzie w parze ze zjawiskowym poczuciem absurdu tego, co określamy mianem erudycji”. Nawet nadużywana przez poetów klasycyzujących liryka roli, wkładająca wiersz w usta postaci istotnej dla kultury, nabiera u Baczewskiego znamion lekkości. Tymczasem ciężar intelektualny tej poezji Krzysztof Siwczyk – skądinąd pracownik Instytutu Mikołowskiego – porównuje z twórczością Witolda Wirpszy. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że znaczenie Baczewskiego będzie z czasem wzrastać, podobnie jak w wypadku Wirpszy.

„BAJKI BACZEWSKIEGO”

„(…)192 strony intelektualnej jazdy bez trzymanki. Kupcie tę książkę swoim lub cudzym dzieciom jeśli chcecie za parę lat zyskać ich szacunek”. Krzysztof Uniłowski.

Na zdjęciu Baczewski czyta swoje bajki. Fot. O. Dziechciarz.

Baczewski i jego bajki fot Olgerd Dziechciarz

10 kwietnia – 10 maja 2013

Wystawa „Autoportret”

Autorzy prac: Jacek Dziubdziela, Andrzej Karoń, Michał Kurek, Michalina Warska i Beata Zawrzel. Wszyscy autorzy to uczestnicy cyklicznych warsztatów fotograficznych w BWA Olkusz (prowadzący Jacek Dziubdziela).

Autoportret BWA warsztaty wystawa 2013

9 kwietnia 2013

„Autoportret” – warsztaty fotograficzne z Jackiem Dziubdzielą

Przegląd i wybór prac do wystawy „Autoportret”.

„Od ostatnich warsztatów pracujemy nad tym tematem – dozwolone są wszelkie środki wyrazu, także przekraczanie medium fotograficznego i wykorzystywanie technik plastycznych w powiązaniu z fotografią jeśli ktoś ma taką fantazję (…) autoportret może być sekwencją wielu obrazów, może być bardzo subiektywnym zapisem miejsc, przedmiotów  z którymi mamy bliską relację, może opowiadać o nas w kontekście miasta lub innych miejsc w jakich żyjemy…”.

Instruował uczestników warsztatów ich opiekun Jacek Dziubdziela.

5 kwietnia 2013

Wernisaż wystawy malarstwa Wojciecha Ćwiertniewicza

„Sztuka abstrakcyjna jest sztuką wymagającą. Tu nic nie jest proste, a nawet gdy jest, prostota może być myląca. Sztuka jest dialogiem między twórcami; jedne rzeczy wynikają z drugich, korespondują ze sobą, wzajemnie się uzupełniają. Może się też zdarzyć, że powstają niezależnie od siebie. Oglądając obrazy na ostatniej wystawie w olkuskim BWA natknąłem się na odbiorców sztuki, którym wystawiane prace bardzo się podobały i takich, którzy mówili, że jej nie pojmują. Magdalena Bożek, której prace bardzo się spodobały, dostrzegła w nich analogie ze sztuką japońskiej malarki Yayoi Kusama: „Kropki (czy raczej koła) Ćwiertniewicza są bardzo nieśmiałe. Jego wystawa kojarzy mi się z płótnami Romana Opałki. On zapisywał je ciągami liczb”. Z kolei inna osoba, starszy pan, wielbiciel sztuki abstrakcyjnej, częsty gość galerii, o wystawie Ćwiertniewicza powiedział: „czysta sztuka”. Bardzo ją komplementował. Z jego ust padło porównanie do prac Wasilija Kandynskiego. Malarstwo Wojciecha Ćwiertniewicza jest wymagającym malarstwem, ale można je też odbierać czysto emocjonalnie, wtedy daje poczucie uspokojenia. Niektórym z odbiorców zabrakło na tej wystawie kolorów. Fakt, obraz są monochromatyczne i bardzo do siebie podobne. Artysta sam zauważył, że miał pomysł, by zawiesić jeden bardzo kolorowy obraz, ale choć pokusa była mocna nie uczynił tego. Kolorowym akcentem stali się więc oglądający, którzy – jakby się zgadali, by tego dnia przyjść do BWA w różnokolorowych ubraniach. Warto dodać, że artysta uprawia też malarstwo figuratywne, naprzemiennie z abstrakcyjnymi „kulami”. Prace wystawiane w Olkuszu nie były dotąd prezentowane – był to debiut powstałej niedawno serii obrazów i – jak powiedział sam artysta – trudno mu było sobie wyobrazić lepsze miejsce dla ich ekspozycji od idealnie białych ścian olkuskiego BWA…” (tekst i foto: Olgerd Dziechciarz, ze strony Starostwa Powiatowego).

Wojciech Ćwiertniewicz. Ur. w 1955. Studiował malarstwo w ASP w Krakowie w latach 1976 – 1981. Jego prace znajdują się w kilku kolekcjach publicznych (m.in. w Muzeum Narodowym w Krakowie, Muzeum Górnośląskim w Bytomiu, Bibliotece Głównej ASP w Krakowie) i prywatnych. Jest autorem 50 wystaw indywidualnych (ostatnia wystawa: Galeria aTak, Warszawa, kwiecień 2008), brał udział w ponad 100 zbiorowych w kraju i za granicą. Opublikował 6 tomików dziennika: Dziennik malarza (Kraków 2002), Bez tytułu (Kraków 2004), Ulica Długa (Kraków 2005), Bez tytułu 2 (Kraków 2006), Rok 2006 (Kraków 2007), 2007 (Kraków 2008).

Prace w zbiorach między innymi: Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Bibliotece Głównej ASP w Krakowie oraz w wielu kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.

Jedną ze swoich prac artysta podarował Galerii BWA w Olkuszu.

Ćwiertniewicz 1

Ćwiertniewicz 2

4 kwietnia 2013

Koncert muzyki operowej

Paulina Stach – sopran

Ur. w 1986 roku w Olkuszu. Ukończyła Państwową Szkołę Muzyczną I st. w Olkuszu w klasie fletu poprzecznego pani Jadwigi Bryły – Gęgotek. Naukę kontynuowała w Państwowej Szkole Muzycznej II st. im. Władysława Żeleńskiego w Krakowie w klasie fletu prof. Stanisława Pawlika oraz w klasie śpiewu prof. Ewy Kowalczyk. W czerwcu 2012 roku ukończyła studia licencjackie na kierunku wokalistyka w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, gdzie przez dwa lata prowadzona była przez adt. dr Tadeusza Leśniczaka, a następnie naukę kontynuowała w klasie śpiewu st. wykładowcy Haliny Skubis – Kalemba.. Obecnie jest studentką I roku studiów magisterskich na kierunku wokalistyka w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach w klasie śpiewu st. wykładowcy Haliny Skubis – Kalemba.

Brała udział w spektaklu operowym „Suor Angelica” Giacomo Pucciniego w Operze Śląskiej w reżyserii maestro Wiesława Ochmana oraz w przedstawieniu operowym „Dziecko i czary” Maurice’a Ravela w ramach XVIII Bydgoskiego Festiwalu Operowego.

Brała udział w warsztatach i kursach wokalnych pod kierunkiem m.in.: Karoliny Brachman, Wiesława Ochmana, Olgi Pasiecznik, Daniela Weeksa, Jadwigi Romańskiej, Ryszarda Karczykowskiego, Heleny Łazarskiej, Alicji Słowakiewicz – Wolańskiej.

XinRen Zhou – pianistka

Ur. w 1992 roku. Pochodzi z Changshan w prowincji Hunan w Chinach. Naukę gry na fortepianie rozpoczęła w wieku czterech lat. Po zakończeniu nauki w Chang Jun High School w klasie fortepianu OuYang DaFan została wybrana jako jedna ze stypendystów w ramach wymiany studenckiej by kontynuować naukę w Polsce.

W październiku 2011 roku rozpoczęła naukę na roku „zerowym” w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach w klasie fortepianu adt kw. I st. Beaty Bilińskiej. Obecnie jest studentką I roku na kierunku instrumentalistyka w specjalności gry na fortepianie w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach.

Brała udział w wielu koncertach muzyki solowej oraz kameralnej w Chinach.

Yang Li – tenor:

Ur. 25 października 1988 w Guizhou w Chinach. Jest studentem I roku studiów magisterskich na kierunku wokalistyka w klasie śpiewu prof. Jana Ballarina w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. W wieku 18 lat rozpoczął naukę śpiewu na Uniwersytecie Muzyki i Tańca w Guizhou pod kierunkiem prof. Hui Li. W roku 2011 otrzymał stypendium i uzyskał możliwość kontynuowania nauki śpiewu na Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. Dwukrotny zdobywca złotego medalu na konkursie wokalnym „Colorful Guizhou Singing Contest” w sierpniu 2008 r. oraz w sierpniu 2011 r. Uczestniczył w kursach mistrzowskich m.in.: maestro Wiesława Ochmana, Daniela Weeksa.

4 kwietnia 2013

Koncert muzyki operowej dla młodzieży szkolnej.

22 marca 2013

Spotkanie autorskie z Jarosławem Nowosadem.

Jarosław Nowosad jest olkuszaninem, absolwentem I LO im. Króla Kazimierza Wielkiego i polonistyki na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Jest znany głownie jako poeta (tomiki: „Mogę być” i „Nic nie płynie”, oba ukazały się w serii Biblioteka Galerii Literackiej przy BWA), ale pisze także teksty piosenek (wykonywane np. przez ŻYWIOŁY), prozę, eseje i recenzje. Drukował m.in. we: Frazie, Opcjach, Studium, Śląsku, Lampie i Czasie Kultury. Członek redakcji „Kwartalnika Powiatu Olkuskiego”. Kilka opowiadań z tomu „Czarny chevrolet” drukował lubelski „Akcent”. Jarosław Nowosad jest miłośnikiem muzyki psychodelicznej i znawcą kina, zagorzałym wielbicielem Jamesa Bonda i Star Treka (o filmach tych kultowych seriali pisywał eseje publikowane w fachowej literaturze). Spotkanie w BWA zgromadziło bardzo liczną publiczność.

Od autora o książce „Czarny Chevrolet”:

„Ameryka lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych to bardziej mit niż czas i miejsce, dokąd mógłby nas przenieść odpowiedni wehikuł/ kiedy zostanie już wynaleziony/. Jednak nie zapominajmy, że kulturę kształtują głównie mity. Swą żywotność potwierdzają co jakiś czas, powracając w muzyce, kinie czy modzie.

Pojazd, którym odbyłem swoją podróż, nie miał silnika ani kół. Składał się z podążającej w górę strzałki szybkościomierza, muzyki w radioodtwarzaczu i słów wystukiwanych na klawiaturze”.

Nowqosad 2013 BWA

22 marca 2013

Wykład z historii sztuki. Prowadząca: Patrycja Cembrzyńska.

19 marca 2013

Warsztaty fotograficzne prowadzone przez Jacka Dziubdzielę.

18 marca 2013

Koncert piosenek The Beatles

Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Olkuszu zaprosiła na koncert piosenek The Beatles w wykonaniu uczniów i nauczycieli.

The Beatles w BWA 2013

14 marca 2013

Wernisaż wystawy malarstwa Grzegorza Skrzypka (wystawę można było oglądać od 8 marca do 2 kwietnia 2013).

Grzegorz Skrzypek, absolwent Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Dyplom z malarstwa sztalugowego w pracowni profesora Włodzimierza Kunza, aneks  z rysunku w pracowni profesora Sławomira Karpowicza. Członek Z.P.A.P. i dąbrowskiej grupy artystycznej „GOŁONÓG”. Nauczyciel rysunku i malarstwa w Zespole Szkół Plastycznych w Dąbrowie Górniczej. Tworzy cykle pastelowych i olejnych martwych natur oraz malarskie i rysunkowe przedstawienia surrealistycznych „KONIOSTWORÓW”.

Wystawa w olkuskim BWA była prezentacją szalonego świata „koniostworów”. Wyskakujące z wyobraźni artysty czasem samotne, czasem w stadach -uciekają, układając obrazy  w kompozycje pełne dźwięku, ruchu; intymne małe światy, w które czasem wpleciony jest człowiek.

Wystawy indywidualne:

1996 „Wystawa dyplomowa”, Grotta Noble, Kraków.

1997 „Wystawa rysunku i malarstwa”, Galeria Na Pięterku, Miejski Ośrodek Sztuki, Kraków.

1997 „Pastele”, Galeria Mały Salon, Sosnowiec.

1999 Wystawa malarstwa, Pałac Sztuki, Dąbrowa Górnicza.

2001 Wystawa malarstwa, Pałac Sztuki, Dąbrowa Górnicza.

Koniostfory

13 marca 2013

III Międzyszkolne Konfrontacje Gitarowe.

Koncert uczniów z Państwowych Szkół Muzycznych I stopnia z: Chrzanowa, Jaworzna, Olkusza i Oświęcimia.

konfrontacje gitarowe 2013

8 marca 2013

Spotkanie z pisarzem Michałem Olszewskim

Michał Olszewski (ur. w 1977 r. w Ełku) pisarz, dziennikarz i publicysta. Ukończył studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Był dziennikarzem Gazety Wyborczej. Od 2007 r. kierownik działu reportażu Tygodnika Powszechnego. Jest autorem wielu reportaży (za reportaż „Przez dotyk” otrzymał nagrodę w konkursie reporterów „Oczy otwarte”). Publikował również opowiadania, szkice i recenzje w czasopismach literackich.

Jego debiutem prozatorskim był zbiór opowiadań „Do Amsterdamu” (2003), który otrzymał pierwszą nagrodę w III edycji konkursu Znak-Proza organizowanego przez wydawnictwo ZNAK. W 2005 ukazała się jego druga książka pt. „Chwalcie łąki umajone”. W 2009 ukazała się trzecia książka „Low-tech”. W 2010 wydał „Zapiski na biletach” – opowieść o podróżach po Polsce, oraz „Eco-book o eko-Bogu”, zapis rozmów o ekologii przeprowadzonych z franciszkaninem o. Stanisławem Jaromim.

olszewski plakat

26.02 – 26.03.2013

Wystawa „Oblicza portretu”

Wystawę fotografii „Oblicza portretu” obejmowała prace wykonane podczas warsztatów fotograficznych (prowadzonych przez Jacka Dziubdzielę w naszej galerii) i te zrobione we własnym zakresie przez ich uczestników. Ekspozycja prezentowana była na mini-wystawie w korytarzu galerii.

oblicza porteretu 2013

22 lutego 2013

„Sztuka kucania” – spotkanie z Piotrem Michalskim poświęcone wyprawie do Kirgizji

Piotr Michalski – mieszka w Bukownie, „drapie się tam, gdzie nie swędzi” – czyli wspina się – od ponad dwudziestu lat. W ciągu których udało mu się także zostać instruktorem wspinaczki.

Od kilkunastu lat współpracuje z redakcją krakowskiego miesięcznika ‚Góry’. Autor opowiadań, felietonów, a także artykułów o charakterze przewodnikowym dotyczących gór.

Wyjeżdżał i wspinał się w różnych rejonach Polski, Europy i Azji. Z jednej takiej azjatyckiej przygody – wyjazdu na pogranicze kirgisko-tadżyckie – zrodziła się też chęć podzielenia się obrazami, których nie sposób zapomnieć.

Michalski 2013

16 lutego 2013

Koncert zespołu PGR – Latine Fire

To nowa odsłona world-jazzowej formacji PGR (Projekt Grzegorza Rogali). Tym razem w centrum muzycznego zainteresowania zespołu PGR była muzyka latynoamerykańska. Kubańskie „clave”, gorące jak wulkan, brazylijskie partido alto i argentyńskie tango. To wszystko zawarte w kompozycjach Grzegorza Rogali i jego gości z Kuby i Urugwaju.

PGR „pije” wprost ze „źródła”, czyli tradycji: Polski, Izraela a teraz Ameryki Południowej. Autentyczne nawiązania napędzają muzykę, wypełniają jazzowe frazy i wciągają publiczność koncertów nowej odsłony Projektu Grzegorza Rogali. Zespół powstał w Niemczech, Polsce i USA.

W 2007 r. na zaproszenie Instytutu Polskiego G. Rogala wystąpił z Triem RoMeLO w Greiswaldzie. Następnie już jako kwartet o nazwie P.G.R zadebiutował koncertem w łódzkiej „Wytwórni”. Koncertował i koncertuje w: USA, Polsce, na Ukrainie i w Niemczech. PGR występuje w znanych i cenionych klubach (Blue Note /Poznań/, Jazz Schmiede /Duesseldorf/, B-flat /Berlin/) oraz festiwalach (Gdańskie Noce Jazsowe, Jazz w Ruinach (Gliwice), LwowskieFlugery i Filharmoniach (Kolory Polski Filharmonii Łódzkiej, Filharmonia Słupska Zespół wystąpił również w Parlamencie RP.

Płytowo PGR zadebiutował albumem „Enthuzjazzm” inspirowanym w dużej mierze kulturą żydowską. Płyta została bardzo pozytywnie odebrana przez krytykę – recenzje ukazały się Jazz Forum, Audio, Polish Jazz, Etnosystem. Muzyka PGR była prezentowana za granicą, np.: UK Jazz Radio i izraelskim NSA. PGR zagrał Europejską trasę w polsko-izraelsko-ukraińskimskładzie.

Patronują nam Jazz Forum, Muzeum Historii Żydów Polskich, magazyn Presto i Berklee College of Music.

Skład:

El Congo Allen (Kuba) – trąbka

Urodzony na Kubie. W wieku 9 lat zaczął grać na trąbce. Studiował na Uniwersytecie Muzycznym Havanie. Donald Harrison zaprosił go na studia w Nowym Orleanie, które przez komplikacje wizowe jednak nie były możliwe. dlatego zdecydował się na wyjazd do Europy gdzie występował na scenie wspólnie z takimi artystami i zespołami jak: Earth Wind and Fire, ,Zap Mama, Dave Brubeck, los Van Van, Raul Paz, UB 40, Sargento Garcia, Jimi Tenor, Max Herre, Marilyn Manson, Buju Banton , Eric Clapton i wielu innych.

Andrzej Zielak – Kontrabas/gitara basowa

Absolwent Instytutu Jazzu AM im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, w klasie kontrabasu prof. Jacka Niedzieli. Laureat III nagrody na przeglądzie szkolnych zespołów jazzowych w Elblągu z zespołem „Brand new jazz quartet” w latach 2000 i 2002. W 2001 roku zdobywca II nagrody na festiwalu jazzowym Jazzga w Łodzi z zespołem „Twin Tenors”. Grand Prix festiwalu „Krokus jazz festiwal” z zespołem Patrycjusz Gruszecki Quintet (2006). I nagroda na festiwalu „Jazz Juniors” z zespołem „The Fellows Quintet” (2006) Współpracował m.in z.: Anna Serafińska, Piotr Wojtasik, Maciej Sikała, Andrzej Jagodziński, John Betsh, Eryk Kulm

Grzegorz Jakieła – perkusja

Absolwent studiów magisterskich AM w Krakowie na wydziale jazzu. Współpracował studyjnie i koncertowo z wieloma muzykami jazzowymi i rockowymi, m.in z: Marcin Ślusarczyk, Janusz Muniak, Dominik Wania, Ewa Uryga, Karol White, Grzegorz Rogala, Witold Janiak, Dawid Główczewski. Zespoły: Nu Sound Sextet, Tranfuzjon, Moonrise,Holden, PGR.

Grzegorz Rogala – puzon

kompozytor, aranżer, lider zespołu .Absolwent Jazz Institut Berlin. Stypendysta Berklee College of Music (Boston). Studiował u Jiggsa Whighama, Kierownika Big-Bandu BBC, i Phila Wilsona. Osiągnięcia – indywidualne wyróżnienie na festiwalu FAMA (2005 r.), laureat festiwaliNadzieje Warszawy i Berlin Jazz & Blues Award (z zespołem Kattorna – 2006 r.). Członek big?bandu European Colours Jazz Orchestra (2008 r). Laureat nagrody „Phil Wilson Award” (2009 r). Jako współproducent i sideman wydał z zespołem Kattorna album „Straying To The Moon” (2010 r). Jako lider PGR zadebiutował albumem „Enthuzjazzm” (2011 r). Współpracował m.in. z takimi muzykami jak: Jerzy Główczewski, Paweł Pańta, Włodek Pawlik, Cezary Konrad, Maciej Sikała, Regis Molina, Rosario Guliani, Wiliam Cepeda, David Friedman.

pgr

15 lutego 2013

Wernisaż wystawy Zbigniewa Cebuli

Urodzony w 1961 roku w Krakowie. W latach 1988 – 1993 studiował na Wydziale Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk pięknych w pracowni prof. Jana Szancenbacha. Tam też uzyskał dyplom w 1993 roku. Od 1998 pracuje na Wydziale Grafiki na macierzystej uczelni, gdzie obecnie prowadzi Pracownię Malarstwa dla I Roku. Uprawia malarstwo sztalugowe. Zwykle pracuje cyklami. Jest autorem 16 wystaw indywidualnych, uczestniczył w ok. 40 wystawach zbiorowych. Jego prace znajdują się w zbiorach prywatnych. W 1999 współpracował przy realizacji scenografii do koncertu „Moje kolędy na koniec wieku” Z. Preisnera w Teatrze Starym w Krakowie.

Zbigniew Cebula maluje przedmioty rzeczywiste, fragmenty najbliższego otoczenia: dachy widziane z pracowni, mosty, groby, części budynków, okna, schody. Obrazy buduje z plastrów i pęknięć farby, kawałków worków i strzępów tkanin, połamane płaszczyzny tworzą ciężką strukturę o delikatnych barwach; w jego twórczości obecne są także wątki biblijne, traktowane z powagą.

Cebula wernisaż

1 lutego 2013

Promocja książki Jacka Sypienia „Dwory Szlacheckie Ziemi Olkuskiej”

„Ciekawa pozycja przedstawiająca historię i stan aktualny wiejskich dworów na terenie powiatu olkuskiego. Poznajemy ich właścicieli, dzieje rodów, jak również wiele ciekawych postaci związanych z tymi miejscami. Obok tak znanych obiektów, jak dwory w Glanowie, Tarnawie i Krzykawce, razem z autorem zwiedzamy pałac w Ściborzycach, dworek Machnickich w Olkuszu i dworek Bolesławiu. Poznajemy ciekawe dzieje majątku Poręba Dzierżna, Podlesice, a także wspominamy niezachowany do naszych czasów dwór w Domaniewicach. Autor oprowadza nas także po Rabsztynie, Imbramowicach, Kluczach i odkrywa… „zamek na podwórku” w Kwaśniowie Dolnym”. (źródło: http://www.wieści.info.pl).

Jacek Sypień – nauczyciel, dziennikarz, pisarz i społecznik, współzałożyciel Przeglądu Olkuskiego, wieloletni współpracownik Gazety Wyborczej, kierownik olkuskiej ekspozytury Dziennika Polskiego, prezes Stowarzyszenia „Zamek Rabsztyn”, pracownik Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu. Autor książek m.in. „Olkuszanie z pasją”, „Herby Powiatu Olkuskiego”, „Mennica Olkuska 1579 – 1601”.

dwory

29 stycznia 2013

Warsztaty fotograficzne. Prowadzący : Jacek Dziubdziela.

25 stycznia 2013

Wernisaż wystawy fotografii Prota Jarnuszkiewicza.

Prot Jarnuszkiewicz w roku 1997 rozpoczął studia dzienne na wydziale operatorskim, a w 1998 na wydziale fotografii (studia zaoczne) PWSFTviT im. Leona Schillera w Łodzi. W kwietniu 1999 roku wziął udział w warsztacie operatorskim Kodaka prowadzonym przez Christophera Harta z Easteman Kodak Co. Dyplom magistra sztuki na wydziale operatorskim uzyskał we wrześniu 2002 roku. W 2005 roku, otrzymał tytuł doktora sztuki filmowej w dyscyplinie fotografia. W 2008 roku, wstąpił do Związku Polskich Artystów Fotografików oraz do rady artystycznej Związku Polskich Artystów Fotografików . W 2009 został wybrany kierownikiem katedry fotografii na wydziale Sztuki Medów i Scenografii Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Od 2009 roku rozpoczął pracę na nowo utworzonym wydziale Sztuki Mediów i Scenografii na Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od 2006 współpracuje z wydziałem sztuki nowych mediów w Polsko-Japońskiej Szkole Technik Komputerowych w Warszawie prowadząc autorski program wykladów o fotografii. Od 2006 współpraca z PWSFTv I T. im. Schillera w Lodzi – gościnne wykłady autorskie. Od 2004 roku prowadzi zajęcia fotograficzne w Warszawskiej Szkole Filmowej. We wrześniu 2004 roku objął indywidualną pracownie fotografii na ASP w Warszawie. Do grudnia 2003 prowadził zajęcia z fotografii reklamowej w Miami Ad School w Warszawie. Od 2001 do 2003 współprowadził zajęcia w pracowni fotografii na wydziale grafiki ASP (główny prowadzący – prof. Rosław Szaybo). Liczne wystawy i realizacje reklamowe.

PJ

16 stycznia 2013

Spotkanie z Markiem Bogackim.

Klub Globtrotera w Olkuszu we współpracy z GSW BWA zorganizował spotkanie z podróżnikiem i taternikiem Markiem Bogackim. Tematem spotkania była Kambodża, znajdujące się na jej terenie świątynie buddyjskie (Angkor) i inne.

15 stycznia – ok. 15 lutego 2013

Wystawa fotografii „Międzywarstwa”

Autorzy prac: Jacek Dziubdziela i Michał Kurek.

Jacek Dziubdziela

Fotograf pochodzący z Olkusza, absolwent Instytutu Twórczej Fotografii w Opawie i Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy studyjnej i laboratoryjnej. Prowadzi spotkania fotograficzne w Galerii Sztuki Współczesnej w Olkuszu oraz warsztaty i plenery.

Główne obszary działań to portret, dokument i reportaż. W szkole Fotoedukacja naucza fotografii studyjnej.

Michał Kurek – ur. w 1980 roku w Krakowie. Już w szkole podstawowej wykazywałem zainteresowanie sztuką, uczęszczałem na fakultatywne zajęcia plastyczne. W szkole średniej zajmowałem się modelarstwem. W trakcie studiów wyższych rozwijałem swoje umiejętności w dziedzinie grafiki komputerowej. Wówczas miałem po raz pierwszy do czynienia z fotografią, “produkując” przy pomocy cyfrowych aparatów materiały wykorzystywane później do tworzenia różnego rodzaju projektów użytkowych (plakaty, foldery, elementy stron WWW etc.).Od roku 2005 interesuję się fotografią – jako medium sztuki współczesnej. Skupiam szczególną uwagę na dziedzinie jaką jest dokument – w jego obiektywnej i subiektywnej formie. Pracuję w technice cyfrowej – czerpiąc inspirację z dzieł klasycznych jak również współczesnych twórców. Nieobce są mi fotomanipulacje – zmieniające rzeczywistość w sposób, który pozwala zatrzymać w moich pracach duszę miejsc – prawdziwą lub wyobrażoną – przelać imaginację w materialną formę – na którą zareagują emocjonalnie widzowie. Moje zdjęcia można było oglądać na kilkunastu ekspozycjach w Olkuskich galeriach oraz internecie.

15 stycznia 2013

Warsztaty fotograficzne „PORTRET”, po kierunkiem Jacka Dziubdzieli.

Program spotkania wyglądał następująco:

– rozwój fotografii portretowej /projekcja/,

– środki wyrazu, kompozycja, technika,

– konsultacja nowych zdjęć i porady techniczne dla początkujących,

– omówienie i opracowanie sesji studyjnej dot. portretu stylizowanego.

10 stycznia 2013

Recital Klarnetowy organizowany we współpracy z Państwową Szkołą Muzyczną I stopnia  Olkuszu.

Wykonawcy: Kaja Dubiel – klarnet, Magdalena Wojciechowska – fortepian oraz

kwartet smyczkowy Veris w składzie: Julia Ostasz – skrzypce, Urszula Ogórek – skrzypce

Malwina Wyborska – altówka, Daria Kołodziejska – wiolonczela.

W programie:

J.Francaix, E. Denisov, S. Coleridge – Taylor.

9 stycznia 2013

Warsztaty plastyczne dla dzieci. Prowadzący: Arkadiusz Królewicz.

7 stycznia 2013

XI Edycja Powiatowego Konkursu Recytatorskiego dla Edukacji Wczesnoszkolnej „Wiersze z Morałem”.

4 stycznia 2013

Wernisaż wystawy poplenerowej „Impresje Mikołowskie” – Mikołów 2012

GSW BWA od lat współpracuje z Galerią w Mikołowie, mieście, w którym odbywa się jeden z najbardziej znanych polskich plenerów malarskich. Podczas plenerów „Impresje mikołowskie” uczestnicy z Polski i zagranicy przez dwa tygodnie malują, a od 2012 r. także rzeźbią, inspirowani urokami Mikołowa i innych miejsc południowej Polski. Efektem pleneru jest wystawa, która co roku trafia także do BWA w Olkuszu. W ramach współpracy między obu galeriami z kolei do Mikołowa trafia wystawa poplenerowa „Srebrne Miasto” Olkusz, efekt wizyty artystów w Olkuszu. Każdorazowo, na wernisażu w Olkuszu goszczą przedstawiciele władz Mikołowa, na ogół z burmistrzem Markiem Balcerem na czele. Władze Mikołowa przykładają ogromną rolę do promocji swojego miasta poprzez kulturę i sztukę. Efektem jest duża rozpoznawalność tego miasta i miejscowego środowiska artystycznego w Polsce.

impresje mikołowskie

Reklamy